KÓLEWSKIE mydełka

Spieszę opowiedzieć o niebiańskich zapachach.Mojemu Mężowi przyszło odwiedzić skandynawskie klimaty, Szwecję.Dokładnie Sztokholm, który jest położony na czternastu wyspach. Panuje tam monarchia.Na tronie zasiada król choć ma niewielkie uprawnienia.


Z tej mężowej podróży otrzymałam zapachowe upominki, którymi chcę się z Wami podzielić.


Zwiedzając Kungliga Slottet , Zamek Królewski w Sztokholmie ,który jest rezydencją Jego Królewskiej Mości  Króla, opuszczając Zbrojownię ,odwiedził sklepik z pamiątkami .Tam właśnie w poszukiwaniu właściwego prezenciku dla mnie,zakupił cudownie pachnące "królewskie" mydełka o różnych kolorach i zapachach.


Zapachy różanego ogrodu, drugie -ylang czyli jagodlin wonny o bardzo intensywnym zapachu długo utrzymującym się na ciele,działającym na zmysły. Ylangowy cud roślinki o działaniu uspokajającym obniża nam ciśnienie krwi, działa regenerująco, znosi napięcia nerwowe i frustrację. Łagodzi stany depresyjne, drażliwość, niecierpliwość i nadpobudliwość. W terapii antystresowej działa relaksacyjnie. Umożliwia lepsze zasypianie. A kąpiel z takim mydełkiem , aromatyzacja powietrza olejkiem ylang czy masaż i okłady zmniejsza napięcia. Jako ciekawostka- w medycynie tradycyjnej olejek ylangowy jest stosowany jako afrodyzjak w leczeniu impotencji u mężczyzn i oziębłości u kobiet. Wykazuje działanie tonizujące i harmonizujące. Trzecie otrzymane mydło o zapachu verbeny -woń samej słodyczy i przyjemności. Verbena jako roślina szeroko wykorzystywana w celach leczniczych a nasze prababki przyjmowały ją w formie herbaty miała wyleczyć szereg chorób i dolegliwości, działa zbawiennie na układ oddechowy i uspokaja nerwy.
Sprawił mi tym niebiańską radość a zapachy ułożone w łazience dają olfaktoryczne doznania.
Ubóstwiam takie pachnące upominki do higieny oraz pięknie prezentujące się w łazience.
Drobiazgi a jak potrafią być trafione w gusta.

Komentarze